Znalazłem dzisiaj w skrzynce pocztowej list, na który czekałem od dłuższego czasu. W maju zeszłego roku postanowiłem się zapisać do bazy potencjalnych dawców szpiku kostnego. O tej decyzji możesz przeczytać TUTAJ. Było to przemyślane działanie poparte sporą ilością wiedzy nabytej trochę wcześniej i przy okazji przynoszące mi wówczas sporo pewnego rodzaju przyjemności. Niestety stało się coś dziwnego. Otóż będąc podekscytowany tym co robię, do koperty nie włożyłem jednego z formularzy - gapowaty ja.
W kopercie znalazłem kartę, list pełen informacji, oraz symbol fundacji: czerwony puzzel, który można sobie gdzieś przypiąć, jak i niewidzialną porcję energii, która wywołała uśmiech na twarzy. Mam nadzieję, że wszyscy, którym mógłbym pomóc będą zdrowi i moje działania się nie przydadzą!
Tymczasem już 17-18 kwietnia 2013, również w Bydgoszczy, odbędzie się akcja Studenci Wspólnie Przeciw Białaczce, podczas której będzie można się zarejestrować do bazy dawców, oraz uzyskać odpowiedzi na nurtujące pytania.
Nie wiedziałam, że Twoje drugie imię to Andrzej :)
OdpowiedzUsuńSuper, że ktoś pisze o takich rzeczach :) Sama jestem dawcą, a także wolontariuszem i organizuję Dni Dawcy gdzie tylko mogę. Ludziom brakuje ciągle świadomości. :)
OdpowiedzUsuń